Przez lata e-papierosy były sprzedawane jako genialne, wręcz zbawienne antidotum na tradycyjny nałóg tytoniowy. Kolorowe, pachnące owocami, eleganckie gadżety miały być bezpieczną alternatywą dla tradycyjnych papierosów – cyfrową ucieczką od substancji smolistych, rakotwórczego dymu i żółtych palców. Społeczeństwo uwierzyło w narrację o „czystej parze wodnej”, a rynek zapłonął milionami kolorowych urządzeń, w szczególności jednorazówek, które…